Dariusz Fink-Finowicki w garniturze na nabrzeżu mariny

Ubezpieczenie na życie zaczyna się od rozmowy


Ubezpieczenie nie zaczyna się od oferty. Zaczyna się od rozmowy o tym, co naprawdę chcesz chronić.

Umów rozmowę

O co tu naprawdę chodzi?

Po co jest ubezpieczenie na życie i zdrowie?

Nie chodzi o to, żeby żyć z myślą, że coś złego musi się wydarzyć. Chodzi o świadomość, żeby odpowiednio wcześniej zabezpieczyć przyszłość przed sytuacjami, które kiedyś mogą wymagać więcej siły, pieniędzy i wsparcia.

Dariusz Fink-Finowicki przed przeszkloną elewacją

01 · Obszar

Życie

Ubezpieczenie na życie powinno odpowiadać na jedno ważne pytanie: co ma się wydarzyć finansowo, jeśli Ciebie zabraknie?

Dariusz Fink-Finowicki idący ulicą z parasolem

02 · Obszar

Zdrowie

Kiedy zdrowie zabiera Ci z kalendarza pracę, spotkania i plany, polisa powinna pomóc odzyskać przestrzeń na leczenie i dać wsparcie.

Dariusz Fink-Finowicki za kierownicą kabrioletu

03 · Obszar

Emerytura

To, co odkładasz dzisiaj, decyduje o tym, ile swobody będziesz mieć za dwadzieścia lat.

Dariusz Fink-Finowicki w hali gastronomicznej wśród ludzi

04 · Obszar

Rodzina

Rodzina to codzienność, która opiera się na Twojej obecności. Dobra ochrona pomaga wtedy, kiedy ta codzienność nagle wypada z rytmu.

Dariusz Fink-Finowicki wchodzący na spotkanie z dokumentami

05 · Obszar

Firma

Firma często działa wokół jednej osoby: jej decyzji, relacji i codziennej obecności. Dobra ochrona pomaga zadbać o ciągłość, kiedy właściciel albo wspólnik nie może być na miejscu.

Dariusz Fink-Finowicki analizujący dokumenty przy biurku

06 · Obszar

Analiza

Zanim podejmiesz decyzję o kolejnej polisie, warto sprawdzić, jak działa ochrona, którą już masz. Czasem wystarczy uporządkować zakres, sumy i potrzeby, żeby zobaczyć, czy obecne rozwiązanie nadal odpowiada Twojej sytuacji.

Dariusz Fink-Finowicki w granatowej marynarce, na tle ściany z zielonych liści

07 · Obszar

Wsparcie

Podpisanie polisy nie zamyka naszej współpracy, bo życie potrafi się zmienić szybciej niż plany w kalendarzu. Dlatego regularnie wracamy do ochrony i sprawdzamy, czy ubezpieczenie nadal odpowiada Twojej sytuacji życiowej, rodzinnej i zawodowej.

Pomagam dobrać ochronę do życia, które naprawdę prowadzisz. Mówię „nie” dla gotowego schematu. Rozmawiamy o zdrowiu, rodzinie, zobowiązaniach, firmie i o tym, co powinno być zabezpieczone, zanim życie spłata nam figle.

Krok po kroku

Jak wygląda współpraca z doradcą ubezpieczeniowym?

01

Pierwsza rozmowa o ubezpieczeniu

Umawiamy rozmowę online lub na żywo. Opowiadam Ci, jak pracuję, a Ty mówisz, co jest dla Ciebie najważniejsze. Na tym etapie sprawdzamy, czy dobrze się rozumiemy i jakie obszary warto przeanalizować. Nie wyciągam gotowej polisy z szuflady, bo zanim przejdziemy do rozwiązań, muszę dobrze zrozumieć Twoją sytuację.

02

Analiza potrzeb

Po pierwszej rozmowie układam pełniejszy obraz Twojej sytuacji, sprawdzam, za co dziś odpowiadasz, kogo chcesz zabezpieczyć, jakie masz zobowiązania i czy są już rozwiązania, które warto wziąć pod uwagę.

03

Propozycja ubezpieczenia

Spotykamy się ponownie i omawiamy plan ochrony. Jeśli coś wymaga zmiany, dopracowujemy rozwiązanie tak, żeby pasowało do Twojej sytuacji, a nie do gotowego schematu.

04

Wniosek o ubezpieczenie

Jeżeli plan spełnia Twoje oczekiwania, przechodzimy do wniosku. Ubezpieczyciel analizuje dokumenty, a jeśli pojawią się dodatkowe pytania, przechodzimy przez ten proces razem.

05

Wsparcie po zawarciu polisy

Współpraca nie kończy się na podpisaniu dokumentów. W razie zmian, pytań lub zdarzeń ubezpieczeniowych masz do mnie kontakt bezpośrednio i nie musisz tłumaczyć wszystkiego od początku. Życie się zmienia, a ja jestem od tego, żeby sprawdzać, czy Twoja ochrona nadal za nim nadąża.

Dariusz Fink-Finowicki, agent ubezpieczeniowy

Dlaczego warto porozmawiać ze mną o ubezpieczeniu?

Papierologię zostawmy na później. Najpierw normalnie porozmawiajmy.

Zanim przejdziemy do polis, kosztów i konkretnych dokumentów, chcę najpierw zrozumieć Twoją sytuację. Po polsku, angielsku albo niemiecku. Bez presji, bez nachalnej sprzedaży i bez udawania, że każdy od razu musi znać się na ubezpieczeniach. Pierwsze spotkanie ma być bardziej jak rozmowa przy kawie, po której nie czujesz, że musisz coś podpisać. Najpierw sprawdźmy, czy dobrze się rozumiemy i co w Twoim życiu naprawdę warto zabezpieczyć.

PLENDE

Warszawa i cała Polska. Gdzie tylko dusza zapragnie. Spotykamy się online albo na żywo, jak Ci wygodniej.

Pracuję jako agent ubezpieczeniowy Unum Życie TUiR S.A., wpisany do rejestru agentów ubezpieczeniowych KNF pod numerem 11261655/A.

Dariusz Fink-Finowicki siedzący na schodach, uśmiechnięty, patrzy w obiektyw

Q&A

Masz pytania?
To dobrze.

Ubezpieczenie nie powinno być decyzją podjętą tylko dlatego, że „ktoś tak powiedział”. Zanim porozmawiamy o ochronie życia, zdrowia i finansowego spokoju, warto zadać sobie kilka pytań.

Polisa dobrana do nas powinna pasować do życia, które dzisiaj prowadzisz: rodziny, kredytu, planów i odpowiedzialności, które już masz i pewnie jeszcze wiele dozbierasz. Wielu z nas mówi: „mam już polisę” i to jest dobry początek, bo to przynajmniej jakiś punkt wyjścia. Tylko czasem po chwili okazuje się, że nikt nie pamięta, co ta polisa właściwie zawiera: jakie kwoty, jakie sytuacje realnie zabezpiecza i dla kogo tak naprawdę działa.

Ubezpieczenie nie powinno być dokumentem, który wrzucamy do szuflady i zapominamy o nim jak o przypadkowej ulotce z miasta. Chyba że to ulotka z naprawdę dobrą pizzą, wtedy rozumiem wyjątek. ;)

Dobrze dobrana ochrona, która jest skrojona pod Ciebie, daje Twoim bliskim coś konkretnego: czas na reakcję, spokojniejsze decyzje i mniej finansowego chaosu. Brzmi pesymistycznie? Nie musi. To jedno z bardziej odpowiedzialnych pytań, jakie można sobie zadać. Życie to nie tylko wielkie scenariusze niespodziewanych zdarzeń…czasami w naszej codzienności pojawia się choroba, zabieg, wypadek albo zmiana sytuacji zawodowej.

Ubezpieczenie grupowe bywa pomocne, ale często jest rozwiązaniem bardzo ogólnym. A życie rzadko jest ogólne. Inaczej wygląda sytuacja osoby samotnej, inaczej rodzica z dwójką dzieci, inaczej przedsiębiorcy, a jeszcze inaczej kogoś, kto spłaca kredyt. Warto też mieć na uwadze, że ubezpieczenie grupowe najczęściej jest związane z konkretnym miejscem. Zmieniamy pracę i nagle...bum, może się okazać, że tracimy ochronę albo warunki polisy ulegają zmianie, bo Twój stan zdrowia na to nie pozwala. Dlatego warto sprawdzić, czy polisa z pracy jest realną ochroną, czy raczej dodatkiem, który dobrze mieć, ale niekoniecznie na nim opierać cały spokój rodziny.

Bo wtedy masz wybór. Proste. Kiedy jesteś zdrowy i nie działasz pod presją, łatwiej zobaczyć różnicę między rozwiązaniami, zapytać o rzeczy, które budzą wątpliwości, i wybrać ochronę z głową. W trudniejszym momencie ta rozmowa wygląda już inaczej: dochodzą emocje, czas zaczyna mieć znaczenie, a niektóre decyzje mogą być po prostu niedostępne. Dlatego o ryzyku najlepiej rozmawia się wtedy, kiedy nic złego się nie dzieje.

Nie ma jednej kwoty, która będzie dobra dla każdego. Dla jednej osoby 200 zł miesięcznie może być początkiem sensownej ochrony. Dla innej przy firmie, kredycie, rodzinie i dużych zobowiązaniach, taka kwota może nie zabezpieczać nawet kawałka potencjalnych scenariuszy. Dobre pytanie nie brzmi więc: „czy uda się za stówkę?”. Lepsze pytanie brzmi: „co chcę ochronić i jaka kwota naprawdę da moim bliskim spokój?”.

Właśnie wtedy najłatwiej rozmawiać o dobrej ochronie.

Młody i zdrowy człowiek często myśli: „to jeszcze nie mój temat”. Ubezpieczenie jest decyzją podejmowaną wcześniej, kiedy można spokojnie wybrać zakres i zadbać o przyszłość. To trochę jak z pasami w samochodzie, nie zapinasz ich dlatego, że planujesz wypadek. Zapinasz, bo cenisz życie.

To jedno z ważniejszych pytań na początku rozmowy o ubezpieczeniu. Sama polisa nie jest celem. Ważne jest to, co ma ochronić, jeśli życie nagle zmieni plan. Dla jednej osoby będzie to rodzina, dla innej kredyt, firma, leczenie albo codzienne funkcjonowanie. Dopiero kiedy wiemy, po co ma być ta ochrona, można dobrać rozwiązanie, które ma sens, a nie tylko dobrze wygląda w tabeli.

To pytanie jest bardzo praktyczne. W trudnym momencie ludzie często nie mają siły szukać dokumentów, numerów telefonów, zapisów w umowie i informacji, komu co zgłosić. Dobra ochrona to nie tylko sama polisa, ale też uporządkowany proces i osoba, która nie znika po podpisaniu dokumentów. Współpraca powinna dawać poczucie, że wiesz, gdzie zadzwonić, co sprawdzić i kiedy warto wrócić do rozmowy, bo życie przecież nie stoi w miejscu.

To normalne. Nikt z nas nie lubi rozmawiać o chorobie, śmierci, pieniądzach i odpowiedzialności za innych. Łatwiej powiedzieć: „wrócę do tego później”. Czasami myślimy, że kilkaset złotych na ubezpieczenie to zdecydowanie za dużo. Podobne kwoty wydajemy, na rzeczy, które dają nam szybką przyjemność: kilka wyjść do restauracji, nowy gadżet, dodatkową subskrypcję albo coś co umila nam dzień.

I jasne takie rzeczy są potrzebne. Sam uśmiecham się szeroko na myśl o dobrym tajskim jedzeniu. :) Warto postawić przed sobą pytanie: czy w moim budżecie jest miejsce na coś, co może dać poczucie bezpieczeństwa, kiedy życie przestanie iść zgodnie z planem?

Nie. Pierwsza rozmowa jest po to, żeby się poznać i sprawdzić, czego naprawdę potrzebujesz. Zanim pojawi się propozycja polisy, rozmawiamy o Twojej sytuacji, zobowiązaniach i tym, co chcesz zabezpieczyć. Dopiero później analizuję informacje i przygotowuję rozwiązanie dopasowane do Twojego życia, a nie gotowy produkt wyciągnięty z szuflady. Decyzję podejmujesz dopiero wtedy, kiedy wiesz, co wybierasz, po co to robisz i kiedy ta ochrona ma zadziałać.

Kontakt

Nie musisz wiedzieć, jakiej polisy potrzebujesz.
Od tego zaczyna się rozmowa.